Budzik zadzwonił o 6.00 więc wstałam z łóżka, zabierając poprzednio wybrane rzeczy i weszłam do łazienki. Zrobiłam makijaż składający się z tuszu i eyelinera.
Po porannej toalecie, zeszłam na dół i zrobiłam sobie musli. W domu nie było mamy, ponieważ jest ona właścicielką restauracji, a mój tata zmarł na raka 3 lata temu. Zabrałam klucze od mojego samochodu i wyszłam z domu.
Jadąc do szkoły, cały czas myślałam o wczorajszej sytuacji. Boże, dobrze że on mieszka na drugim końcu świata, a nie
gdzieś w Polsce, bo chyba źle by się to skończyło.
Po porannej toalecie, zeszłam na dół i zrobiłam sobie musli. W domu nie było mamy, ponieważ jest ona właścicielką restauracji, a mój tata zmarł na raka 3 lata temu. Zabrałam klucze od mojego samochodu i wyszłam z domu.
Jadąc do szkoły, cały czas myślałam o wczorajszej sytuacji. Boże, dobrze że on mieszka na drugim końcu świata, a nie
gdzieś w Polsce, bo chyba źle by się to skończyło.
***
School.
Na długiej przerwie, weszłam na stołówkę. Przywitałam się z Meg buziakiem w policzek i razem podeszłyśmy do lady i
wybrałyśmy sałatkę z kurczakiem i sok pomarańczowy. Usiadłyśmy razem do stolika, a ja zaczęłam grzebać widelcem w sałatce, rozmyślając o wczoraj.
- Kurde, siedziałam wczoraj do 3 nad ranem a on nie zadzwonił ..- powiedziała smutno.
Zrobiło mi się gorąco bo wiedziałam, że muszę jej o tym powiedzieć..
- Meg muszę Ci coś powiedzieć- zaczęłam spuszczając głowę w dół.
- No mów- powiedziała i spojrzała mi w oczy.
- Bo wiesz jak wczoraj przyszedł do mnie Maks na komputer?
- No wiem i co?- zapytała odkręcając butelkę z sokiem.
- Ja w tym czasie poszłam się wykąpać ale nie zabrałam ze sobą rzeczy więc owinęłam się ręcznikiem i poszłam do siebie, no i stoję sobie przed szafą i ktoś zaczął kaszleć a ja myślałam, że to Max robi sobie jaja więc zaczęłam go wyzywać od gówniarzy. No i dalej stałam przed tą szafą ale za chwilę usłyszałam męski, zachrypnięty głos mówiący "hej"
- Boże! jakiś mega gorący kuzyn do Ciebie przyjechał tak?! i widział Cię pół nagą?- zapytała śmiejąc się Meg.
- Megan nie kuzyn mnie widział pół nagą tylko Bieber ..
Dziewczyna zakrztusiła się sokiem, więc szybko wstałam i zaczęłam ja klepać po plecach.
- Czy ja dobrze słyszę, Justin do Ciebie zadzwonił ?- krzyknęła, że chyba cała stołówka ją słyszała.
- Zamknij się okej, tak zadzwonił ale Max odebrał jak ja byłam w łazience i o niczym nie wiedziałam inaczej nie paradowałabym w ręczniku ledwo zakrywającym mi dupę- powiedziałam na jednym tchu.
- O kurwa- podsumowała Megan.
- O kurwa, dzięki za radę- powiedziałam zirytowana.
- Musisz wejść dziś na Twittera i Tiny na pewno zadzwoni jeszcze raz zobaczysz - powiedziała klaszcząc w ręce.
- Oszalałaś !? w życiu już nie wejdę na jakieś Twitty! tyny czy jak im tam! - krzyknęłam.
School.
Na długiej przerwie, weszłam na stołówkę. Przywitałam się z Meg buziakiem w policzek i razem podeszłyśmy do lady i
wybrałyśmy sałatkę z kurczakiem i sok pomarańczowy. Usiadłyśmy razem do stolika, a ja zaczęłam grzebać widelcem w sałatce, rozmyślając o wczoraj.
- Kurde, siedziałam wczoraj do 3 nad ranem a on nie zadzwonił ..- powiedziała smutno.
Zrobiło mi się gorąco bo wiedziałam, że muszę jej o tym powiedzieć..
- Meg muszę Ci coś powiedzieć- zaczęłam spuszczając głowę w dół.
- No mów- powiedziała i spojrzała mi w oczy.
- Bo wiesz jak wczoraj przyszedł do mnie Maks na komputer?
- No wiem i co?- zapytała odkręcając butelkę z sokiem.
- Ja w tym czasie poszłam się wykąpać ale nie zabrałam ze sobą rzeczy więc owinęłam się ręcznikiem i poszłam do siebie, no i stoję sobie przed szafą i ktoś zaczął kaszleć a ja myślałam, że to Max robi sobie jaja więc zaczęłam go wyzywać od gówniarzy. No i dalej stałam przed tą szafą ale za chwilę usłyszałam męski, zachrypnięty głos mówiący "hej"
- Boże! jakiś mega gorący kuzyn do Ciebie przyjechał tak?! i widział Cię pół nagą?- zapytała śmiejąc się Meg.
- Megan nie kuzyn mnie widział pół nagą tylko Bieber ..
Dziewczyna zakrztusiła się sokiem, więc szybko wstałam i zaczęłam ja klepać po plecach.
- Czy ja dobrze słyszę, Justin do Ciebie zadzwonił ?- krzyknęła, że chyba cała stołówka ją słyszała.
- Zamknij się okej, tak zadzwonił ale Max odebrał jak ja byłam w łazience i o niczym nie wiedziałam inaczej nie paradowałabym w ręczniku ledwo zakrywającym mi dupę- powiedziałam na jednym tchu.
- O kurwa- podsumowała Megan.
- O kurwa, dzięki za radę- powiedziałam zirytowana.
- Musisz wejść dziś na Twittera i Tiny na pewno zadzwoni jeszcze raz zobaczysz - powiedziała klaszcząc w ręce.
- Oszalałaś !? w życiu już nie wejdę na jakieś Twitty! tyny czy jak im tam! - krzyknęłam.
***
Po szkole, jechałyśmy z Megan do galerii handlowej, kupić sobie bikini na nasze pierwsze wakacje za granicą.
Tak, w końcu postały tylko 2 tygodnie do końca szkoły. Nasze mamy ufundowały nam zagraniczne wakacje na Florydę na całe 2 miesiące! W końcu byłyśmy już po maturze, ale żadna z nas nie wybierała się na studia.
To znaczy to nie tak że nie chcemy się kształcić, tylko mamy na tyle dobrze,że nasze mamy dały nas do szkół rok wcześniej niż powinniśmy, dlatego mamy teraz 18 lat i jesteśmy już po maturach, bo normalnie pisałybyśmy je dopiero za rok. Postanowiłyśmy, że przez ten rok pozwiedzamy kawałek świata a potem zapiszemy się na studia.
Od dziecka o tym marzyłyśmy, a teraz nasze marzenia powoli się spełniają. W drodze powrotnej wracałyśmy samochodem w którym panowała niezręczna cisza.
- Meg muszę usunąć te konta bo jeśli będzie chciał ze mną gadać to namierzy mnie przez facebook' a albo jeszcze inaczej..- powiedziałam trzymając kurczowo kierownicę z nerwów.
- Na moje to powinnaś wejść na tego Twittera i jakoś sobie to z nim wyjaśnić, może byś fajnie Kels- powiedziała patrząc na mnie.
- Ty nie rozumiesz, że mi jest głupio, wstyd nie wiem jak to jeszcze opisać..
Podjechaliśmy pod mój dom i weszliśmy do środka kierując do się do mojego pokoju. Meg usiadła na krześle i włączyła komputer a ja zeszłam na dół zrobić nam kawę.
Oczami Megan
- Meg zaraz wracam bo sąsiadka mnie na chwilę woła !- krzyknęła Kels
- Okej- odpowiedziałam a do mojej głowy przyszedł genialny pomysł. Weszłam na Twittera i zalogowałam się na konto Kels, gdyż ona miała wszędzie te same loginy i hasła, bez problemu "włamałam się na jej konta" . Ledwo nacisnęłam na 'strona główna' gdy moim oczom ukazał się napis
"Justin Bieber dzwoni" , nacisnęłam zieloną chmurkę z napisem ' odbierz rozmowę video'
Już po chwili zobaczyłam mega przystojniaka po drugiej stronie, że aż serce mi stanęło i tylko patrzałam na niego z szeroko otwartą buzią.
- Hej, ale ty chyba nie jesteś Kelsey ? - odezwał się Justin
- Nie, jestem jej przyjaciółką Megan i właśnie włamałam się na jej konto.- powiedziałam łapiąc się za głowę
- Możesz ją zawołać ? chciałbym z nią porozmawiać ? - zapytał wpatrując się we mnie. Głośno wypuściłam powietrze z ust i zaczełam rozmowę:
- Więc słuchaj
chodzi o to że Kels właśnie wyszła a ja korzystając z okazji się tu
włamałam , ona nie chcę z Tobą gadać bo widziałeś jej pół nagi zgrabny
tyłek i dziewczyna się speszyła- lekko się zaśmiałam a chłopak
odwzajemnił uśmiech.
- No tak zgrabna to ona jest - powiedział uśmiechając się szelmowsko i przeczesał swoje włosy ciągnąc za ich końce.
- Nie możesz jej jakoś przekonać .. ?- zapytał
- Uwierz mi próbowałam, ale nic z tego.. - powiedziałam wpatrując się w jego śliczną buźkę.
Chłopak głośno wypuścił powietrze z ust.
- No tak zgrabna to ona jest - powiedział uśmiechając się szelmowsko i przeczesał swoje włosy ciągnąc za ich końce.
- Nie możesz jej jakoś przekonać .. ?- zapytał
- Uwierz mi próbowałam, ale nic z tego.. - powiedziałam wpatrując się w jego śliczną buźkę.
Chłopak głośno wypuścił powietrze z ust.
- A może byście przyjechały na mój koncert na Florydę?
- Na Florydę?!- krzyknęłam
- No tak...- powiedział zdziwiony- Podaj mi jej adres to wyśle wam bilety..
Podałam mu szybko adres, gdyż słyszałam jak zamykają się drzwi na dole co oznaczało, że Kels wróciła
- MEEGAN CHODŹ NA DÓŁ! -krzykneła Kelsy
- Już idę!
- Dobra kończę Kels wróciła to do zobaczenia! -powiedziała i wylogowałam się z portali.
__________________________________________________________________________________
Jest już rozdział 2 :) Już niedługo zacznie się dziać :)
10 komentarzy = 3 rozdział
- Na Florydę?!- krzyknęłam
- No tak...- powiedział zdziwiony- Podaj mi jej adres to wyśle wam bilety..
Podałam mu szybko adres, gdyż słyszałam jak zamykają się drzwi na dole co oznaczało, że Kels wróciła
- MEEGAN CHODŹ NA DÓŁ! -krzykneła Kelsy
- Już idę!
- Dobra kończę Kels wróciła to do zobaczenia! -powiedziała i wylogowałam się z portali.
__________________________________________________________________________________
Jest już rozdział 2 :) Już niedługo zacznie się dziać :)
10 komentarzy = 3 rozdział